Na czym polega fenomen literatury fantasy?

Fantasy jest gatunkiem niezwykle popularnym, ale i zagadkowym. Mimo rosnącej liczby zwolenników, nie brakuje także jego zawziętych przeciwników. Pod adresem tej literatury padają określenia, jakoby fantasy było tworem mało ambitnym, dla mało wymagających osób. Dodatkowo co niektórzy nieprzychylnie nazywają ludzi, którzy lubią obcować z literaturą fantasy, twierdząc, że są osobami aspołecznymi, których umysł jest zaprzątnięty światem magii, potworami i innymi bzdurami. Stereotypy prawda? Z historii możemy zauważyć, że gdy coś jest wyśmiewane lub szykanowane, zyskuje najbardziej gorliwych fanów. W tym przypadku jest podobnie. Ile w Polsce istnieje blogów poświęconych wyłącznie jednemu gatunkowi? Mało, chyba że licząc blogi… fantasy. W internecie nie trudno natrafić także na fora, w których fani tej literatury dzielą się doświadczeniami i oceniają przeczytane książki.

 

Na czym polega fenomen fantasy?

 

Geneza powstania.

 

 

Prekursorem nowoczesnej fantasy najczęściej nazywany jest George MacDonald, choć przed nim tworzył na przykład John Ruskin. Ten pierwszy miał duży wpływ na twórczość Tolkiena i Lewisa – rewelacyjnych pisarzy, którzy spopularyzowali literaturę fantasy. Złotym okresem tego gatunku są lata 60 i 70 XX wieku. Później fantasy stało się trochę zapomniane, aby odrodzić się w XXI wieku, gdzie znów przeżywa rozkwit. Obecnie istnieje ogromny popyt na tego typu książki, powstaje wiele podgatunków tej literatury.

 

Fantastyka to nie fantasy?

 

 

Wiele osób uznaje oba te wyrazy jako synonimy. W rzeczywistości jednak fantasy to jedynie jeden z kilku członów fantastyki. Na fantastykę składa się fantasy, literatura science fiction oraz horror.

Fantasy – w tym gatunku najważniejszym motywem są magiczne, nadprzyrodzone formy.

Science fiction – najpoważniejszy rodzaj fantastyki. Najczęściej przedstawia on wydarzenia z przyszłości, a fabuła przedstawia świat wymyślony przez autora, który opiera się na przewidywanym rozwoju technologii. Co ważne, istnieje hipotetyczna zgodność wydarzeń ze współczesnym stanem wiedzy o nauce i technice.

Horror – utożsamiany z thrillerem, oba gatunki mają zamrozić nam krew w żyłach, jednak elementy fantastyczne takie jak potwory czy straszliwe klątwy, występują tylko w horrorze. W thrillerze musi nam wystarczyć „zwykłe” morderstwo.

To ważne, aby nie mylić tych pojęć. Dobrze mieć wiedzę o książkach które czytamy, a przede wszystkim czytać je ze zrozumieniem.

 

Kim są czytelnicy fantasy?

 

 

Wielbiciele fantasy mają niezwykłą zdolność do jednoczenia się. Widać to na wszelkiego rodzaju forach. Młodsze osoby z chęcią dyskutują na wszelakie tematy związane z tym gatunkiem, łapią wszystko jak leci. Czytają również literaturę niższych lotów, wystarczy im sama świadomość obcowania w magicznym świecie. Ci starsi natomiast są prawdziwymi specami, którzy znają ten gatunek od podszewki. Potrafią godzinami dyskutować o trapiących ich zagadnieniach, a w tej literaturze z pewnością ich nie zabraknie. Mówi się, że panuje niepochlebna opinia o czytelnikach fantasy. To prawda, spotkałem się z kilkoma takimi stwierdzeniami, zarówno w internecie jak i w życiu prywatnym. Na szczęście ta krytyka pada często od osób anonimowych, w dodatku nieczytających tej literatury. Wraz ze wzrostem popularności fantasy, coraz większa grupa przeciwników „magii i potworów” przechodzi na drugą stronę barykady. Tak więc osoby potępiające ten gatunek powoli cichną, a powszechna opinia o fantasy zmienia się z roku na rok.

 

 

Fantasy się psuje?

 

 

Zwiększa się liczba czytelników, którzy twierdzą jakoby fantasy upada. Książki z roku na rok stają się coraz gorsze, a płytkie i prostackie pióro, coraz częściej dopada ich autorów. Gatunek staje się schematyczny, pisarze ponawiają ciągle te same pomysły, z lekko zmienioną formą. Od dłuższego czasu pojawiają się podobne zarzuty. Niestety, są one całkiem uzasadnione. Zwiększająca się popularność fantasy sprawia, że w morzu co najwyżej średnich książek, ciężko odnaleźć tę na właściwym poziomie. Na uspokojenie pozwolę zacytować sobie zdanie użytkownika Frija zamieszczone na stronie Kawerna.pl – ” Toż to jasne, że jak jakiś gatunek staje się popularny, to pojawia się mrowie twórców, pasjonatów, ludzi, którzy chcą kontynuować, mimo że nierzadko nie posiadają na to warunków”. Tyle w temacie…

 

 

Więc na czym polega fenomen fantasy?

 

 

 

Chcąc znaleźć odpowiedź na to pytanie, poprosiłem blogerów, aby w kilku treściwych zdaniach, opisali jak widzą tę kwestię ze swojej perspektywy.

Poniżej zamieszczam odpowiedzi autorów. Dziękuję za poświęcony czas.

Co sprawia, że książki fantastyczne są wyjątkowe? To, że dzięki nim można zatopić się w innym świecie. W świecie magii, kolorów i cech nadprzyrodzonych. Dzięki wyobraźni oraz słowom autorów możemy stworzyć coś niezwykłego, coś co w realnym życiu nie ma prawa się wydarzyć. Świat przedstawiony w danej powieści nie ma żadnych zasad, nie posiada żadnych ograniczeń, ważne, aby był spójny i logiczny. Często też spotykam się z książkami, które mimo, że są oparte na świecie fantastycznym, uczą czegoś i niosą ogromne przesłanie w świecie realnym. Ukazują jak sprytem i przebiegłością pokonać własnego wroga i właśnie to jest w nich cudowne, że mimo, iż poprzez czytanie książek z tego gatunku możemy rozbudować swoją wyobraźnię, to wbrew pozorom możemy wynieść z nich wiele wniosków.

                                                                                                                             Autorka bloga Mój powód by oddychać

 

Dla mnie było odskocznią od szarej rzeczywistości. Pomagała zapomnieć o smutku. Wciągała w swój świat, a kiedy zamykałam oczy już po kilku stronach mogłam sama znaleźć się w historii.

                                                                                                                                      Autorka bloga Monarea94 – na co dzień nie pisze o książkach, ale są dla niej bardzo ważne.

 

Cześć! Autor bloga wpadł na świetny, choć trudny pomysł przybliżenia czytelnikom gatunku fantastyki. Dlaczego trudny? Nie da się ukryć, że każda pozycja jest inna, nie można wrzucić ich do jednego wora i stwierdzić, że lubimy takie książki, bo coś tam. Można natomiast (spróbować) stwierdzić, dlaczego je czytamy.

Co do książek, zauważyłam, że ich miłośnicy dzielą się na dwa typy. Pierwsi z nich sądzą, że bajki to nie dla nich, bo i tak im się nic takiego nie przytrafi, więc wolą czytać o rzeczywistości. Wydaje się logiczne, ale sprawę można przecież przedstawić z drugiej strony: przecież rzeczywistość mam za oknem, po co mam o niej czytać? Mam nadzieję, że rozumiecie mniej więcej o co mi chodzi. Dla mnie fantastyka to „odskocznia” od dnia codziennego i zdecydowanie lepszy kreator wyobraźni niż historia o miłosnych przygodach Basi z Poznania.

Dalej, to jeden z najpopularniejszych gatunków. Harry Potter, Gra o tron, Władcy pierścieni – wydaje mi się, że jeśli istnieją książki, o których słyszał każdy, to należą one głównie do fantastyki. A to znaczy, że są dobre.

Brzmię jakbym pisała rozprawkę, ale chciałabym jeszcze zwrócić uwagę o możliwości kreowania rzeczywistości. Jeśli naszą historię osadzimy w Warszawie, a bohaterką uczynimy dwudziestoletnią studentkę, musimy trzymać się tej wersji przez cały czas, poza tym musimy brać pod uwagę prawa rządzące światem itp. A w świecie fantastycznym? Pełna dowolność! Nowe stworzenia, światy, przygody, szlaki do odkrycia…Sama nie jestem pisarzem, ale wydaje mi się, że to trochę działa w ten sposób – nieograniczone możliwości przyciągają czytelników.

                                                                                                                                                 Autorka bloga Czytam, piszę, recenzuję, polecam.

 

Słowo na koniec: Ludzi od zawsze fascynowały magiczne rytuały, wszelkie fascynujące stworzenia, ogólnie rzecz biorąc, cokolwiek, co zawiera w sobie elementy niecodzienne, oderwane od rzeczywistości. Niektórzy czytają fantasy, aby po prostu przenieść się w inny wymiar, uciec od teraźniejszości. Co niektórzy zastanawiają się nad prawdziwością czytanych historii. Powodów do czytania literatury fantasy jest wiele. Co by nim nie było, nie da się nie zauważyć, że ten gatunek wyróżnia się na tle pozostałych. Uważam, że sukces fantasy spowodowany jest pierwiastkiem magicznym, który zawarty jest w każdej takiej książce.

 

 

 

27 thoughts on “Na czym polega fenomen literatury fantasy?

  • Świetny wpis! Przeczytałam uważnie od początku do końca. Lekko mi się go czytało, a to duży plus 😉 Czytałam „Harry’ego Pottera” – to w sumie jedyną serią fantasy, którą czytałam. Później przerzuciłam się na science fiction i przy tym zostałam. Harry’ego bardzo, ale to bardzo lubię, ale zaczęło mnie ciągnąć do tego co się wydarzy w przyszłości. Poza tym lubię kosmos, a tam akcja zazwyczaj toczy się w oparciu o poszukiwania przez ludzi nowego domu we Wszechświecie 😉

  • Uwielbiam literaturę fantasy. Większość z moich książek są właśnie w gatunku fantasy. Jedynie „Harry’ego Pottera” nie mogłam czytać, próbowałam lecz strasznie mnie to męczyło.

  • Mnie osobiście strasznie irytuje, gdy literaccy ignoranci (na dodatek nieczytający) twierdzą, że fantasy czytają tylko dzieciaki w przedziale wiekowym 8-15. Nic mnie bardziej nie drażni. Często świat wykreowany przez autora nie ma żadnych granic. To, że jesteśmy w stanie znaleźć tam istoty, które w świecie rzeczywistym nie istnieją, nie znaczy, że tylko dzieci się w tym zaczytują. Co więcej – fantastyka jest nieraz o wiele dojrzalsza od obyczajówek i ma większą wartość.
    Moim zdaniem fenomen fantasy polega właśnie na tym, że możemy przenieść się do całkowicie innego świata i kompletnie się w nim zatracić.
    Pozdrawiam!

  • Ja również byłam przeciwnikiem tego gatunku do czasu, gdy dostałam w prezencie książkę pana Sapkowskiego 🙂

  • Świetnie opisane, mega że zaczerpnąłeś opinii blogerów. Sama nie jestem największa fanka tego gatunku, ale sam post bardzo dobrze mi się czytało 🙂

  • Moja miłość do fantastyki zaczęła się jakoś w gimnazjum, kiedy przeczytałam Wiedźmina. Do teraz na każdym rodzinnym spotkaniu prowadzę dysputy z rodzicami i wszystkim wujkami, którzy próbują mi wmówić, że fantastyka to tak mało ambitny gatunek, że szkoda gadać (oprócz Lema, Lema kochają). A ja naprawdę nie jestem już w stanie tego słuchać, bo jasne, że powstaje niesamowita liczba pośledniej fantastyki, której czytać po prostu nie warto. Jasne, że istnieje też fantastyka dla dzieci. Ale ambitnej, poważnej i ciekawej literatury tego gatunku jest przecież na pęczki!
    No, w każdym razie, zawsze powtarzam, że wszystkie historie (o przyjaźni, miłości, polityce, podróżach – słowem: wszystkie!) robią się ciekawsze, jeśli smoki zioną w nich ogniem, elfy strzelają z łuków, a czarodzieje zrównują zamki z ziemią jednym machnięciem ręki znad magicznej księgi.

  • Fantastykę lubię, za fantasy nie przepadam – ale książki dzielę przeważnie na te, które warto przeczytać i te, które omijam z daleka, niezależnie od gatunku. Więc „dobre” fantasy też chętnie czytam, m. in. Sapkowski, Ursula le Guin czy Andre Norton – znalazłoby się jeszcze sporo.

  • Kiedy byłam młodsza uwielbiałam fantasy. Jednak gdy poznałam kryminały, fantasy odeszło na drugi plan. Powrót do tego gatunku odbył się w wakacje, kiedy to na nowo czytałam Harrego Pottera. Mój kolega wielki fan fantasy często poleca mi książki z tego gatunku. Teraz pozostaje tylko brać się za czytanie 🙂

  • Ja z fantastyką dopiero zaczynam. Do horrorów powoli przekonuje mnie King, a z fantasy mam za sobą tylko dwie serie. Mimo wszystko, uważam jednak, że to wcale nie jest literatura mało ambitna. Wręcz przeciwnie; podziwiam osoby zarówno je tworzące (trzeba mieć mnóstwo pomysłów, żeby wykreować swój świat, nadprzyrodzone istoty etc.), jak i czytające (przecież często znajduje się w takich książkach dużo wątków i postaci, a dla mnie to wyczyn, żeby ich wszystkich spamiętać i niczego nie pomieszać) 😉

  • Chociaż ja sama nie jestem wielką fanka fantasy to darzę ten gatunek ogromnym szacunkiem i jest on na mojej liście marzeń. Książki fantasy, są dla mnie najzwyczajniej w świecie za trudne. Wychowana na powieściach i literaturze faktu, moja wyobraźnia nie daje sobie rady ze światem przedstawionym w niezwykłych historiach. żeby zrozumieć LOTR musiałam najpierw obejrzeć film, żeby móc zobrazować sobie to co Tolkien napisał. Teraz czekam na ekranizację Sandersona, bo chcę w końcu przeczytać „Drogę królów”, zaczęłąm, ale nie dałam rady jej dokończyć.

  • Lubię fantastykę i powieści fantasy i czasami science- fiction oraz horror, szczególnie w wydaniu Kinga. Dla mnie liczy się fabuła, bohaterzy i styl pisarza, nie skreślam książki dlatego, że jest powieścią z konkretnego gatunku. Z ciekawych książek fantasy polecę np. ,,Kroniki Czarnej Kompanii” i serię o niezawodnym Wiedźminie.

  • Zawsze mówię, że krytykują Ci, co się nie znają, albo nigdy nie czytali. Literatura to literaturą po co się wzajemnie krytykować, każdy czyta to, co mu odoowiada lub na co ma w danej chwili ochotę. Sama czytam bardzo różne gatunkowo książki bo szukam po prostu dobrych historii, gdzie coś mnie zaskoczy. Gatunki tak naprawdę nie mają znaczenia. Fantastyka jest dla mnie literaturą wymagającą. Właśnie jestem w trakcie lektury Drogi Królów i nie mogę wyjść z podziwu dla świata stworzonego przez Sandersona. Trzeba być geniuszem, żeby to wszystko tak zmyślnie wymyślić ze wszystkimi detalami i się w tym nie pogubić. Fantastyka to odpoczynek, daje nam możliwość do podróży między różnymi, niesamowitymi światami.

  • Niestety środowiska akademickie nie traktują fantasy na serio i spychają poza krąg „prawdziwej” literatury. Na polonistyce, żeby napisać magisterkę o Tolkienie musiałam błagać promotora, a o zgodę na pracę roczną o Sapkowskim stoczyłam prawdziwą bitwę. Lepiej napisać pięćsetną rozprawę o Mickiewiczu nic coś nowego…

  • Uwielbiam literaturę fantasy i sci-fi! To podróż do innych światów, oderwanie od codzienności, to prawda. Ale również w książkach z tych gatunków znajdziemy rozważania nad kondycją człowieczeństwa czy społeczeństwa, nawet jeśli to jakaś historia o królestwie gnomów czy wróżek 😉

  • Nie przepadam za fantastyką, chociaż szanuję.
    Może to kwestia tego, że ostatnimi czasy moje nastawienie do książek opowiadających o wytworach czyjejś wyobraźni (właściwie cała beletrystyka mi nie podchodzi) popłynęło w kierunku niechęci. Nawet, kiedy czuję, że dobre, i tak nie mam ochoty.
    Za to uwielbiam bajki (;

  • Przyznam, że nie przepadam za fantasy, a przynajmniej za historiami o potworach w kosmosie czy odkrywaniu innych planet. Cenię sobie natomiast fantasy, które tak naprawdę odzwierciedla to, co dzieje się w realnym świecie – kłótnie wasnie, podboje nowych krain.

  • Nie przepadam za tym gatunkiem literatury. Jedyną pozycją, którą byłam w stanie przeczytać w całości i dodatkowo chętnie do niej wracam, jest „Wiedźmin”. Pozostałe próby sięgnięcia po inne książki zawsze kończyły się fiaskiem. Polzdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *