Ani Mru Mru. O dwóch takich co było ich trzech

Zna ich każdy. Występują od 1999 roku, popularność zdobyli już rok później. W jego skład wchodzą Marcin Wójcik, Michał Wójcik i Waldemar Wilkołek. Teksty z ich skeczów są powtarzane do dziś. Można je usłyszeć w knajpach, restauracjach czy na straganie, często nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Mowa oczywiście o kabarecie Ani Mru Mru, jednym z najbardziej rozpoznawalnym w całej Polsce.

Czy to odpowiednia pora na książkę? Część powie, że jest za wcześnie, że jeszcze sporo występów przed nimi. W końcu najstarszy z grupy – Waldek, skończył w maju dopiero 48 lat. Sądzę jednak, że w zrobili już w swoim życiu wystarczająco świetnych skeczów, aby stać się żywą legendą polskiego kabaretu.

Książka została napisana w formie wywiadu rzeki, składa się z około dziesięciu rozdziałów, większość z nich jest poświęcona ogólnym zagadnieniom z branży, ale znalazło się także miejsce na osobny rozdział dla każdego z satyryków. Dodatkowo oprócz wiadomej trójki w wywiadzie uczestniczy także ich manager Artur Korgul, który jak się okazuje miał i nadal ma duży wpływ na rozwój kabaretu. Wywiad poprowadził Adam Dąbek. Nie musiał narzucać sztywnych pytań, wystarczyło umiejętnie zacząć, a członkowie kabaretu jako zawodowi showmani zrobili resztę.  Dąbek najczęściej zadawał pytania, aby dopełnić opowiedzianą przez satyryków historię. A jest o czym mówić. Pewnie żaden widz nie zdawał sobie sprawy, że życie kabareciarza jest tak barwne, ale i trudne. Dobrze wiemy jak zachowują się oni na scenie, ale po występie już nie. Tymczasem w książce poruszane są tematy rywalizacji z innymi kabaretami, nie braknie też anegdot dotyczących organizatorów, a także przygód w których pierwsze skrzypce gra… alkohol. Nie zabraknie również wypowiedzi innych kabareciarzy na temat Ani Mru Mru i mnóstwa zdjęć.

Dużym plusem tej książki jest to, że Marcin, Michał i Waldek nie boją się powiedzieć pewnych rzeczy wprost. Gdy opowiadają o życiu prywatnym starają się być ostrożni, ale jeśli chodzi o przygody branżowe, nie boją się pojechać po bandzie. Otwarcie komentują innych satyryków, mówią co im się podoba, a co nie. Mają uwagę poruszać nawet kontrowersyjne tematy. Mimo tego często wyłazi z nich natura żartownisia, wzajemnie sobie dogryzają, albo opowiadają kompromitujące dla drugiej osoby smaczki.

Co jeszcze?

W książce Ani Mru Mru – o dwóch takich co było ich trzech dowiemy się również że:

  • Za granicą Ani Mru Mru są mistrzami improwizacji.
  • Marcin, Michał i Waldek byli jak Metallica – zarówno jeśli chodzi o liczbę występów jak i o picie po.
  • Marcin Wójcik i Michał Wójcik nie są ze sobą spokrewnieni.

A także wiele innych ciekawostek!

Książka o Ani Mru Mru jest jedyną taką książką w Polsce. Istnieje jeszcze biografia Roberta Górskiego, ale w tym przypadku umieszczone zostały tylko zabawne epizody oraz teksty skeczy. Tutaj historia trójki ludzi, którzy od kilkunastu lat śmieszą cały kraj, jest do bólu prawdziwa. Warto przeczytać i poznać ten świat zupełnie z innej strony, a kabareciarzy jako ludzi takich jak my, którzy nie zawsze mają ochotę na żarty. Nie brakuje tu niczego, wszystkie tematy zostały poruszone i wyczerpane. Bardzo dobre wydanie, czytelne, nie ma problemów podczas lektury.  Naprawdę warto przeczytać, z pewnością bardziej zrozumiemy ten z pozoru nieskomplikowany świat.

Ocena 9/10

23 thoughts on “Ani Mru Mru. O dwóch takich co było ich trzech

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *