Zbigniew Nienacki – Wyspa Złoczyńców

Wyspa Złoczyńców to pierwsza książka Zbigniewa Nienackiego z serii o Panu Samochodziku. Pan Tomasz wyrusza do Antoninowa. To właśnie tam ma rozwiązać swoją pierwszą zagadkę. Bohater ma za zadanie odszukać tajemniczy skarb, który został ukryty podczas drugiej wojny światowej. Chętnych do położenia łapy na bezcennym łupie jest jednak więcej, niż ktokolwiek mógłby się spodziewać. Atmosfera robi się gorąca, zwłaszcza że w niewyjaśnionych sytuacjach giną kolejni ludzie. Zaginionych łączy jedno – każdy z nich miał pośredni lub bezpośredni udział w sprawie.

Panu Samochodzikowi pomagają harcerze – Sokole Oko, Wilhelm Tell, Wiewiórka, Borówka i Sroka. Bohater dostaje spadek po wujku Gromille – pokraczny samochód  (stąd jego przezwisko). W środku skrywa jednak silnik z rozbitego ferrari 410. Okazuje się także, że ów pojazd jest amfibią – potrafi pływać po wodzie. Pan Tomasz mając do pomocy jedynie samochód, harcerzy i własne szare komórki, wtapia się w tłum i pod pretekstem zainteresowania antropologią, rozpoczyna śledztwo w obozie naukowców.

Seria o Panu Samochodziku to dla wielu dorosłych jedna z pierwszych lektur. Książki Zbigniewa Nienackiego niosą  w sobie niebezpieczeństwo – kiedy zaczniesz czytasz, nie sposób przestać. Dla starszych to powrót do wspomnień, zaś dla nastolatków powinna być to niezapomniana podróż w przeszłość. Wyspa Złoczyńców została napisana w roku 1964, ale swobodne pióro autora i przystępny język sprawia, że książka będzie się podobać wszystkim, niezależnie od wieku i zainteresowań. W niektórych momentach Nienacki zbytnio swoją uwagę zaprząta bardzo rozbudowanymi opisami przyrody, ale oprócz tego nie można mieć zarzutów co do tempa akcji. Piękne w tej książce jest to, że ma ona swoistą aurę, której brakuje wielu dzisiejszym książkom. Bohater nie ma przy sobie telefonu komórkowego, nie loguje się na Facebooka w wolnych chwilach, ani nie rozmawia z przyjaciółmi na Skypie. W dodatku odpowiednie wydanie książki, która przypomina księgę, sprawia, że po przeczytaniu Wyspy Złoczyńców mamy ochotę rzucić w kąt elektroniczne gadżety, przyjść do znajomych i zagrać z nimi w piłkę lub zbudować bazę.  Na chwilę obecną to naprawdę wartościowa cecha książki.

Cechą szczególną całej serii (zaraz po samochodzie), są początki każdego rozdziału. Wszelkie przyszłe wydarzenia, które mają mieć miejsce w rozdziale zostają opisane w ramowym planie, co powoduje, że czytelnik z niecierpliwością czeka na dalszy rozwój wypadków. Ktoś mógłby zarzucić, że taki zabieg zdradza dalsze losy bohaterów, ale w Wyspie Złoczyńców jest to nieodzownym elementem, którego nie może zabraknąć.

Podsumowując – Nie zaznał życia, kto nie przeczytał Wyspy Złoczyńców.

Ocena 7,5/10

p1030713

p1030714

 

 

11 thoughts on “Zbigniew Nienacki – Wyspa Złoczyńców

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *